Coraz więcej policjantów rezygnuje ze służby, coraz mniej się za to zatrudnia.

Od początku roku, do 1 czerwca przyjęto 2386 funkcjonariuszy. Ta liczba może imponować, chociażby dlatego, że jest wyższa niż w poprzednim roku. Problem pojawia się za to w innym miejscu – jeszcze więcej mundurowych odchodzi ze służby. Do 1 czerwca z komisariatem rozstało się 2569 policjantów.
iStock-163267485.jpg

Powszechnie wiadomo, że Polacy coraz mniej ufają policjantom. Oczywiste jest więc to, że liczba osób decydujących się na dołączenie do szeregów mundurowych mocno się zmniejszyła. Wielu funkcjonariuszy rezygnuje także po dość krótkiej służbie, niekiedy ze względu na rozczarowanie lub przeorganizowanie trybu pracy przez pandemię. 
"Mimo ciężkiego 2020 roku, kiedy ze względu na pandemię przez kilka miesięcy zawieszone były procedury doboru do Policji oraz szkolenia, a wielu policjantów chorowało lub było skierowanych na kwarantanny, udało się nam znacznie poprawić stan etatowy polskiej Policji. To powinno wpłynąć na znaczne odciążenie i tak już bardzo obciążonych policjantów, którzy pełniąc służbę m.in. wykonywali zadania kolegów i koleżanek, którzy chorowali" – stwierdził za to insp. Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy komendanta głównego policji. 

Braki kadrowe mogą być też efektem dłuższych zaniedbań rządzących. Policjanci podczas pandemii starali się o wsparcie, którego nie udało im się utrzymać. Co prawda wprowadzono ustawę mającą na celu pomoc mundurowym i po tym odnotowano spadek odejść, lecz był to raczej pojedynczy zryw, niż długotrwała tendencja.

W szeregach polskiej policji nie jest kolorowo. Funkcjonariusze starają się jak mogą, by zwiększyć nabór. Niedawno obniżyli próg odnośnie testów sprawnościowych, ale widocznie to za mało. Potrzeba czegoś więcej, może... wzrostu pensji?

Dodał(a): Konrad Klimkiewicz Czwartek 01.07.2021