Czym stresujemy się podczas pierwszych randek? Problemy singli

Jeśli nie doświadczyłeś w życiu ani jednej niezręcznej randki, współczujemy – to jeszcze przed tobą. Większość singli jednak niejednokrotnie w głowie kreśliło tysiąc scenariuszy, co powiedzieć, by szybciej wrócić z takiego spotkania do domu. Statystyki nie kłamią – wiemy, co jest najbardziej stresujące i co można uznać za 'kiepską randkę'.
Zrzut ekranu 2022-04-6 o 15.55.38.png

Według badań przeprowadzonych przez przedstawicieli aplikacji randkowej Badoo, dotyczących stresu  na pierwszych randkach i niezręcznych sytuacji, które mogą nam się przytrafić podczas nich, aż 78 proc. randkowiczów uważa, że pierwsze kilka minut randki można uznać za najbardziej stresujące. Blisko połowa badanych nie wie, jak zacząć rozmowę, a 44 proc. ma problem z samym przywitaniem. 

Czy później jest już "z górki"? Jeśli uda nam się przejść przez falę niezręczności, to zdecydowanie tak. Zazwyczaj pierwsze minuty rzutują jednak na całość spotkania. W końcu skąd mamy wiedzieć, jak chce się z nami przywitać potencjalna druga połówka? Czy mamy ją przytulić, pocałować w policzek, czy może podać rękę lub nawet przybić "żółwika"?

Takich pytań jest znacznie więcej, a po odpowiedzi Badoo sięgnęło do ekspertki od relacji, Anny Szlęzak. Dzięki temu otrzymaliśmy kilka porad i wskazówek, jak ograniczyć potencjalny "niewypał" do absolutnego minimum.

Przygotowania warto zacząć od ubioru. "Ubierzmy się tak, aby czuć się komfortowo i pewnie. Nie udawajmy kogoś, kim nie jesteśmy, bo poczujemy się jeszcze bardziej niezręcznie i sztucznie, co tylko spotęguje stres. Dopasujmy też swój naturalny styl do miejsca spotkania – pomoże to zmniejszyć tremę." – mówi Anna Szlęzak.

Kolejna sprawa to właśnie miejsce, w którym spotkamy się na naszą pierwszą randkę. Ekspertka podaje, że najlepiej wybrać takie, które nie narzuca sztywnej atmosfery. Lepiej wybrać się do kawiarni, niż ekskluzywnej restauracji, gdzie samo otoczenie będzie wymuszać na nas dodatkowy stres. Nie myślcie też o kinie. Tam rzekomo ciężej "źle wypaść", ponieważ nie jesteśmy główną atrakcją spotkania, ale to także może być strzałem w kolano. Przecież nie wiemy, czy osoba nam towarzysząca lubi, jak się ją zagaduje podczas seansu, a dwie godziny w milczeniu nie zwiastują obiecującej przyszłości.

A co, jeśli obawiamy się, że nie rozpoznamy w tłumie danej osoby? "Przed randką dobrze jest wymienić się wiadomościami w stylu 'mam na sobie bluzkę z wielkim kotem i czekam przy stoliku przy oknie'. Komunikacja to podstawa!" – twierdzi Szlęzak. 

Dyrektor globalny ds. komunikacji w Badoo Remy Le Fevre mówi: Pierwsze randki mogą być krępujące i to całkowicie normalne, że czujesz zdenerwowanie przed pierwszym spotkaniem twarzą w twarz. Od mowy ciała i tego, w co się ubrać, po ćwiczenie swojej kwestii wstępnej – randkowicze spędzają niepotrzebne godziny, martwiąc się o to, jak się zaprezentować na pierwszym spotkaniu. Dlatego właśnie chcemy pomóc im się rozluźnić i zdjąć presję z tych pierwszych kilku minut spotkania, aby ostatecznie randki były po prostu dobrą zabawą."

42% polskich singli akceptuje, że pierwsze randki bywają po prostu dziwne i nie przejmuje się ewentualnymi niezręcznościami. Jeśli jednak nie jesteś w tej grupie, to Anna Szlęzak ma jeszcze jedną radę: "Ważne jest nastawienie – często wydaje nam się, że jeśli będzie niezręcznie albo zaliczymy jakąś nawet najmniejszą wpadkę, to od razu zostaniemy skreśleni i ta osoba już nigdy się z nami nie umówi. Jednak ludzie są znacznie bardziej wyrozumiali niż nam się wydaje i nie patrzą na nas aż tak krytycznym okiem, jak my sami." Wyniki badań to potwierdzają: aż 55% polskich singli nadal randkowałoby z osobą, z którą pierwsze spotkanie było odrobinę krępujące.

Badanie zostało zrealizowane w Polsce metodą online (CAWI) w dniach 18-28.03.2022 przez agencję OnePoll, z udziałem 1000 randkujących singli (18+).

Żyjemy w przekonaniu, że nie ma głupich rad, ale od serca podamy wam tą najprostszą i jednocześnie najbardziej oczywistą. Pamiętajcie o tym, by ponad wszystko być sobą, bo kiepsko będzie budować relację na wyimaginowanej tożsamości. 


Dodał(a): Konrad Klimkiewicz Środa 06.04.2022